legenda o ubuntu..... :)

maciej nowakowski zonk486 w gmail.com
Pon, 28 Sty 2008, 21:54:20 GMT


Przeczytajcie i opiszcie. i nie banujcie za offtop

było to niedawno, w niedalekim sadzie
gdzie bywałem w swoich owiec stadzie
było wtedy niezwykle.
nagle pojawiło się kilka potworów,
a w środku mały pingwinek.
nie myśląc wiele podszedłem nieodlegle,
i nawet pingwinek zaczął się śmiać.
Czego się boisz człowieczku drogi.
My nie przyszliśmy w celu złowrogim,
lecz po to byś nas ugościł.
To jest Konqi mój wielki kolega,
on nie jest groźny, lecz łapę chętnie poda
a te kolejne, ogniste ich zwą,
mimo to one zawsze nam pomogą.
następny z nas, to młody wilk Amarok.
codziennie swym wyciem budzi nas co rano.
taka z nas wesoła gromada,
więc wszystkim razem, nie źle się układa.
później wszystkie rzekły prosząc o co trzeba,
abym ich ugościł, bo to niezła strzecha.
niewiele pomyślałem i szybko je schowałem,
a chatkę mam nie małą, więc wszystkie spać gdzie mają.
lecz miejsca w końcu brakło, i drugą chatkę się zbudowało
gdzie wesoła gromadka do dzisiaj zamieszkuje.
Jak mówi ta legenda, wciąż piękna i żywa,
a bardzo duża chatka Ubuntu się nazywa


Więcej informacji o liście dyskusyjnej ubuntu-pl