[ot] zfs - co to takiego?

Michal Skrzypek michals w math.uni.lodz.pl
Pią, 19 Sty 2007, 21:40:56 GMT


    Ech, tyle osób odpowiedziało już w trakcie, gdy to pisałem, ale
niech tam... najwyżej będzie, że się powtarzam :). Ale bardzo mi się
podoba, że aż taki odzew w tym temacie, toż to rewelacja...

    Najpierw może nieco ogólnie...

    O ZFSie to naprawdę warto mówić/pisać (nawet w kontekście
komputerów domowych), bo dzięki temu systemowi plików można mieć
poczucie bezpieczeństwa, że żadnych danych nie stracimy, między innymi
jesteśmy odporni na:
    - utratę zasilania / awarię sprzętu w dowolnym momencie
(transakcyjność to zapewnia - nigdy dane nie będą "w połowie zapisane")
    - awarię nawet samego twardego dysku, gdyż dyski można łączyć w
macierz i można je połączyć w RAID-Z, to trochę lepsze niż RAID-5. Każdy
zapis/odczyt skutkuje przeliczeniem sum kontrolnych i w razie
niezgodności powiadamiany jest użytkownik, dane są odczytywane z innego
dysku z macierzy i zapisywane ponownie w celu ich "poprawienia", ew. w
zapasowych sektorach, wszystko ślicznie pokazuje się w logach i można
nawet na żywym systemie po prostu wyjąć uszkodzony dysk, podłączyć nowy,
a system sam skopiuje na niego wszystko, co trzeba.
    - utratę danych przez pomyłkę / złośliwy program / wirus (snapshoty
to zapewniają - zawsze można się wrócić do poprzedniego stanu)

    Dodatkowo mamy też "klonowanie", czyli tworzenie odgałęzień - jak
chcemy eksperymentować, to sobie klonujemy pliki, eksperymentujemy
(system w międzyczasie może spokojnie działać na poprzedniej wersji
plików), następnie - zależnie od tego, czy eksperymenty wypadły
pomyślnie, czy też nie - wracamy do poprzedniego stanu lub zastępujemy
go nowym. Czas tworzenia snapshotu/klonu jest niezauważalny (PONIŻEJ
SEKUNDY! - to chyba największa rewelacja jeśli chodzi o ZFS), więc
można ich robić dowolnie dużo wedle uznania.

    Kilka słów o portowaniu na inne systemy operacyjne...

    ZFS jest portowany na Linuxa (w fazie "very preliminary", czyli
coś pośredniego między alfą a betą), ale niestety nie bezpośrednio jako
moduł jądra, gdyż kolizja licencji "GPLv2 vs CDDL" na to nie pozwala.
Nawet jeśli OpenSolaris wyjdzie na GPLv3 (jest już plotka na ten temat,
z cyklu "nieznane źródła donoszą":
http://www.eweek.com/article2/0,1895,2084284,00.asp ), to będziemy mieli
wtedy konflikt "GPLv2 vs GPLv3", bo przecież nawet sam Linus jest temu
przeciwny. Tak więc portowanie odbywa się przez dodanie obsługi ZFSa w
FUSE ( http://zfs-on-fuse.blogspot.com ), któe jest na licencji LGPL i
kolizji licencyjnej nie ma.

    Port na system FreeBSD ma się dużo lepiej, głównie dzięki Polakowi
(!) Pawłowi Dawidkowi:
http://www.opensolaris.org/jive/thread.jspa?threadID=12562, jest już
chyba nawet włączony do oficjalnego repozytorium.

    Co do portowania na Makówki, to trafiam tylko na takie rzeczy:
http://themachackers.com/2006/12/19/zfs-on-mac-os-x-105-a-closer-look/

    ZFS ma też pewne ograniczenia:
    - w ZFSie brakuje szyfrowania, jest dopiero w fazie "pomysłu" na
OpenSolaris'ie, nie mówiąc o portowaniu tego gdzie indziej:
http://opensolaris.org/os/project/zfs-crypto/
    - jest problem z zakładaniem quoty współdzielonej (czy jak to się
tam fachowo nazywać powinno, w każdym razie takiej, że użytkownik ma
prawo przechowywać pliki gdzie chce, ale do pewnej ustalonej ich łącznej
wielkości - można zakładać tylko na podkatalogi, któe trzeba w tym
celu założyć w specjalny sposób)
    - nie da się bootować systemu z ZFS, nawet na Solarisie (ale trwają
prace nad poprawą sytuacji)

    Co do genezy nazwy, to odsyłam do wpisu
http://blogs.sun.com/bonwick/date/20060504 

    ..."ZFS - the last word in filesystems", hehhe.

    Jeszcze odpowiadając na wątpliwości... można spokojnie toto trzymać
na pojedynczym dysku i zakładać/zdejmować snapshoty dla oszczędności
miejsca, traci się wtedy oczywiście tą całą pewność i bezpieczeństwo
jeśli chodzi o awarie dysku (i zdaje się wydajność też nieco), ale cała
reszta jest OK. Są nawet i tacy (ja się do nich zaliczam), któzy
uważają, że ten właśnie system plików powinien byc używany do trzymania
najważniejszych danych:
http://uadmin.blogspot.com/2006/05/why-zfs-for-home.html

    Na tym blogu można zresztą poczytać poglądy "Solarisowca" na różne
związane z tym tematy i znaleźć wiele dalszych odnośników.

Pozdrawiam,
Michał Skrzypek



Więcej informacji o liście dyskusyjnej ubuntu-pl